Mikrus (nie)recenzja - okładka

Mikrus – (nie)recenzja, czyli o zapleczu bloga

Opublikowano Kategorie FelietonyCzas czytania 8min

Od jakiegoś czasu mój blog uruchomiony jest na nowym serwerze. Proces wyboru nie był dla mnie prosty i trwał całkiem długo. Dostatecznym motywatorem była kilkudniowa awaria serwerów u poprzedniego dostawcy usługi. Finalny wybór padł na Mikrusa, którego rozwój obserwowałem już od dłuższego czasu. W tym wpisie podzielę się z Tobą moimi spostrzeżeniami dotyczącymi Mikrusa oraz mam nadziej, że uda mi się Ciebie przekonać, że gra jest warta świeczki!

Community

Jedną ze zdecydowanie najważniejszych zalet Mikrusa jest zgromadzona wokół niego społeczność. Fakt istnienia dużego i aktywnego community wokół mikrusa był jednym z głównych motywatorów, który nakłonił mnie do wybrania tego rozwiązania. Do społeczności Mikrusa można dołączyć poprzez grupę na Facebooku oraz Discorda. Osobiście korzystam tylko z tej pierwszej opcji, choć nie wykluczam w przyszłości odwiedzenia Discorda. Co najważniejsze, społeczność jest dostępna także dla osób nieposiadających wykupionej usługi. Sam byłem obecny na grupie Facebookowej na długo przed zakupieniem usługi. Pozwoliło mi to na sprawdzenie, jak użytkownicy korzystają z usługi, jakie Mikrus ma możliwości oraz czy community jest aktywne. Gorąco zachęcam do dołączenia, nawet jeśli nie zamierzasz na chwilę obecną zostać użytkownikiem Mikrusa.

Prawdziwą siłę community poznałem dopiero po wykupieniu Mikrusa. Podczas migracji bloga napotkałem na kilka problemów i byłem zmuszony zadać kilka pytań społeczności. Bardzo szybko dostałem kilka sugestii, gdzie może leżeć przyczyna problemu. Co więcej, z kontekstu odpowiedzi szło wywnioskować, że odpowiadający zajrzeli do podanych przeze mnie linków i próbowali w miarę swoich możliwości zdiagnozować przyczynę problemu. Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie, gdy w prywatnej wiadomości jeden z administratorów Mikrusa wysłał mi sugestię z potencjalną przyczyną problemu. Andrzeju, wielkie dzięki za poświęcony czas i zaangażowanie ❤️

Oprócz community istnieje również możliwość tradycyjnego supportu ze strony administratorów Mikrusa poprzez utworzenie ticketa w panelu administracyjnym.

Cena

Drugą z kluczowych zalet, które przekonały mnie do wybrania Mikrusa była cena i możliwe warianty do wyboru. Do postawienia bloga wykorzystałem Mikrusa 2.0, wraz z boosterem do 1GB pamięci RAM. Finalnie usługa wyniosła mnie 65zł/rok plus 20zł za permanentny upgrade pamięci RAM na swoim serwerze. Daje to finalnie nieco ponad 7zł w skali miesiąca (poniżej 2USD), a biorąc pod uwagę, że upgrade pamięci RAM nie wymaga corocznego odnowienia, miesięczna cena ulega obniżce. Dodatkowo krótko po moim zakupie pojawiła się oferta na zakup serwera w kilkuletniej perspektywie z dodatkowymi, darmowymi miesiącami co jeszcze bardziej pozwalało obniżyć cenę.

Oferty konkurencji były droższe lub też najniższy pakiet zdecydowanie przekraczał moje potrzeby. Ponadto, cena Mikrusa jest stała. Nie ma tu nieczystych zagrywek w postaci „promocji na start”, czy wyższych stawek za kolejne lata użytkowania. W dalszej części artykułu opisuję kilka alternatyw, które brałem pod uwagę.

OVH

Oferta za najtańszy VPS na OVH (przekraczający moje potrzeby), przy uwzględnieniu zniżki 8% za umowę na 12 miesięcy, to 20,24zł miesięcznie (bez zniżki 24zł/mc, przy umowie na 2 lata 18,70zł/mc). Porównując najtańszy VPS na OVH z Mikrusem 3.0 (130zł/rok) z dodatkowym storage (zakładam wykupienie najmniejszego pakietu storage – 120GB za 35zł/rok), to Mikrus nadal wychodzi taniej (13,75zł/mc za Mikrusa 3.0 kontra 20,24zł/mc za ofertę VALUE). Dodatkowo przy podanej konfiguracji, Mikrus 3.0 ma sporo więcej przestrzeni dyskowej.

AWS

Sprawdziłem też, jak wygląda cennik w przypadku wykupienia EC2 na AWS. Szacowany miesięczny koszt za instancję t2.microus-east-1 ( sprawdziłem zarówno dla On-Demand 100% uptime, jak i Standard Reserved Instance), w zależności od konfiguracji, krążył w przedziale 4.5 do 6.5 USD, czyli drożej niż Mikrus. Nawet uwzględniając fakt, że AWS oferuje instancję EC2 t2.micro w free tier (pierwsze 750 godzin), to wciąż wychodzi drożej. Zmiana regionu na eu-central-1, który jest bliższy geograficznie mojej grupie docelowej, zwiększyło szacowany koszt serwera do ponad 7 USD za miesiąc. Dodam, że nie uwzględniłem kosztów bazy danych, co jeszcze podniosłoby całkowity koszt usługi.

Mikrus z recyklingu

Last but not least, Mikrusy poddawane są recyklingowi! Odwiedzając tę stronę, można sprawdzić, czy są dostępne serwery z recyklingu. Co najważniejsze, cena takiego serwera z recyklingu to 5zł (niezależnie od wersji), co sprowadza koszt serwera do marginalnych wartości 🧅. Przed zakupem wiadomo, przez ile dni serwer pozostanie aktywny oraz jaka jest wersja serwera do recyklingu.

Mikrus a dostępne funkcjonalności

Oprócz tego, że Mikrus jest tanim VPS z aktywną społecznością, to posiada spory zakres możliwości, który jest stale rozbudowywany. Niektóre z nich prezentują się naprawdę atrakcyjnie.

  • czasowe (30min) zwiększenie parametrów serwera (raz na 6h);
  • możliwość pracy w „Warsztacie” – oddzielnym serwerze dedykowanym przeznaczonym do eksperymentowania.
  • narzędzie do automatycznego diagnozowania problemów z serwerem o zgrabnej nazwie M.A.R.I.A.N;
  • współdzielony serwer WWW Cytrus (dodatkowo płatny) – działa jak typowy hosting;
  • współdzielony serwer bazy danych ( MySQL, PostgreSQL, MongoDB) z limitem danych 200 MB;
  • usługa przechowywania plików w chmurze (dodatkowo płatne);
  • współdzielony serwer backupowy z 200 MB przestrzeni dla każdego użytkownika;
  • współdzielona instancja VPN;
  • zewnętrzny, współdzielony, serwer z zainstalowanym DirectAdminem.
  • darmowe subdomeny;
  • dostęp do panelu ze statystykami zużycia przestrzeni dyskowej, CPU i analizą ruchu sieciowego;
  • API do zarządzania instancją Mikrusa.

W miarę aktualną listę dostępnych usług wraz z ich opisem znajdziesz w dokumentacji Mikrusa oraz w dokumentacji API. Jeśli nie zostało to wyraźnie zaznaczone, to wymienione usługi są dostępne w ramach wykupionej instancji Mikrusa. Część z wymienionych usług nie jest dostępna dla użytkowników Mikrusa 1.0.

Nie ma róży bez kolców

Mimo wielu zalet, jakie niewątpliwie posiada Mikrus, to znalazłem kilka rzeczy, które, moim zdaniem, można poprawić.

Małe niedociągnięcia w dokumentacji — momentami brakuje mi w dokumentacji pewnych informacji. Na chwilę obecną, w dokumentacji istnieje sporo poradników „jak coś zrobić”, na przykład jak podpiąć domenę przez CloudFlare. Aczkolwiek czasami miałem wrażenie, że trafiam na problemy, które ktoś już przede mną rozwiązał, a na które brakowało odpowiedzi w dokumentacji. Zwykle moje wrażenie znajdowało potwierdzenie w rzeczywistości po wejściu na grupę Facebookową. Jednym z takich problemów była konieczność skonfigurowania współdzielonego DNS i maila. Na grupie znalazłem odpowiedź bardzo szybko.
Instrukcja konfiguracji SSMTP na OutsiderzeW dokumentacji niestety tego brakuje. Oczywiście dokumentacja nie powinna stać się instrukcją obsługi Linuxa, ale myślę, że najciekawsze treści z grupy mogłyby być do niej przenoszone. Nie znalazłem w dokumentacji również linku do dokumentacji API Mikrusa. Link ten można znaleźć za to w panelu. Miejscami można znaleźć też rozbieżności między dokumentacją a stanem faktycznym np. lokalizacja serwerów Mikrusa 1.0 (w dokumentacji dalej widnieje Francja, mimo że obecna lokalizacja to Finlandia) czy czas działania czasowego zwiększenia zasobów Mikrusa (30min w panelu kontra 1h w dokumentacji).

Brakuje mi możliwości rozszerzenia parametrów baz współdzielonych. Rozumiem, że administracja przymyka oko na rozmiary bazy, jednak spałbym spokojniej, gdybym miał możliwość rozszerzenia tego parametru przy zbliżaniu  się do tego limitu. Otrzymałem jednak informację, że Mikrus pozwala na lekkie przekroczenie wskazanych limitów a blokada użycia ogranicza się do zawężenia możliwości bazy do operacji odczytu i usunięcia danych.

Szkoda, że na Mikrusach nie można stawiać serwerów gier oraz serwerów głosowych. Rozumiem ograniczenia techniczne oraz powody, które stoją za tą decyzją. Myślę, że gdyby istniała oferta serwera skrojona pod takie zastosowania, z zaletami jakie oferuje Mikrus, to byłaby ona bardzo atrakcyjna.

Podsumowanie

Myślę, że artykuł wyraźnie pokazał, że jestem zadowolony z decyzji wyboru Mikrusa. Jeśli Mikrus wydał Ci się interesujący, to serdecznie zachęcam do wypróbowania. Mikrusa możesz zakupić, klikając TEN link. Decydując się na zakup Mikrusa z tego linku, otrzymasz dodatkowo miesiąc usługi gratis oraz wspomożesz działanie bloga (ja również będę mógł cieszyć się swoim Mikrusem nieco dłużej). Jak zwykle zachęcam też do dyskusji w sekcji komentarzy pod wpisem.

Źródła i materiały dodatkowe

Dominik Szczepaniak

Zawodowo Senior Software Engineer w CKSource. Prywatnie bloger, fan włoskiej kuchni, miłośnik jazdy na rowerze i treningu siłowego.

Inne wpisy, które mogą Cię zainteresować

Zapisz się na mailing i odbierz e-booka

Zapisując się na mój mailing, otrzymasz darmowy egzemplarz e-booka 106 Pytań Rekrutacyjnych Junior JavaScript Developer! Będziesz też otrzymywać wartościowe treści i powiadomienia o nowych wpisach na skrzynkę e-mail.

Subscribe
Powiadom o
guest

3 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
SpeX
2 lat temu

Fajna oferta na start, czy do nauki linuxa. Ale ja jednak wolę stronę, wrzucić na jakiś hosting. Bo się sam o nic nie muszę martwić, a ceny też nie są duże.

Slawek
1 rok temu
Reply to  SpeX

Spoko, ale problem pojawia się gdy chciałbyś na przykład postawić prostą apkę w nodejs – mało który hosting oferuje obsługę nodejs.
Istnieją darmowe serwisy które oferują taką możliwość, ale albo trzeba się tam naprawdę nagimnastykować z konfiguracją albo trzeba podać nr karty kredytowej i liczyć na to że nie przekroczymy darmowych limitów (AWS, GoogleCloud). No i do niedawna darmowy Heroku, przestaje właśnie być darmowy od października 2022, dlatego szukam alternatywy dla mojego małego projektu.
Mikrus wydaje się być ciekawą ofertą.

SpeX
1 rok temu
Reply to  Slawek

Hosting z którego teraz aktualnie korzystam (Hostigo), czy ten z którego wcześniej korzystałem (Atthost) posiada wsparcie dla technologii NodeJS. Z tego co kojarzę, z branżowych hostingów jest to dość szeroko wspierana technologia. Oczywiście, molochy technologiczne jak nazwa czy home, nie wspierają tej technologi. Ale kto tak naprawdę z własnej woli chciał tam hostować stronę?